
Będą wnet w Polsce zmiany, na które czeka Naród Polski, dlatego musi być naród na te zmiany przygotowany. Bo biegnie człowiek bezradny po scenie, a słychać róg i leżą w piachu kajdany, które spadły z nóg. Zakłamania opaska czarna z oczu. Kołacze kołatka, jak hostia w monstrancji toczy się kołacz złoty. Ojczyzna Matka staje na obłoku i nie jest potrzebny na to grant. Nie trzeba się nikomu kłaniać. Można powiedzieć głupiemu w oczy: idź, precz idioto.
Wczoraj zda się zaledwie pisałem wiersz do Marka, który jest filozof i taternik a szczęście ma mieszkać wysoko w górach, w Tatrach, w Zakopanem, gdzie go spotkałem i przechodziłem do ogrodu wśród książek przez pokój, pośród arkuszy papieru zapełnionych myślą niespokojną, bluźnącą Bogu, bo dla Marka, który obłudny nie jest, duże znaczenie ma Platon. read on






