
|
http:sowa.de.tf magazyn.blogg.de
sobota, 14 stycznia 2012
Ku niebu, na plafony, no war
![]()
sowa2010 > lechwalesa: War is a
racket Iran: a war based on hunches: [brasschecktv.com]s Studium IAEA jest pretekstem do wojny
sobota, 24 grudnia 2011
pozdrawiam z zyczeniami milych swiat, zdrowia i sily aby silnie trzymac nasze sztandary wbrew woli okupantow
![]() ![]() Wzajemnie serdecznie
pozdrawiam z zyczeniami milych swiat, zdrowia i sily aby silnie trzymac nasze
sztandary wbrew woli okupantow. Wesołych
Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku 2012 Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku życzymy wielu radosnych i ciepłych chwil, odpoczynku przy rodzinnym stole oraz mnóstwa pomyślności w życiu prywatnym i zawodowym Za Zarząd Pomorskiej Izby Przemysłowo - Handlowej Jerzy Kowalski www.piph.pl Jerzy Kowalski (11) ![]()
niedziela, 06 listopada 2011
Wszystkich Swiętych 2011 Tradycja
![]() 1 listopada 2011 http://blip.pl/s/779518771 ![]() Będą wnet w Polsce zmiany, na które czeka Naród Polski, dlatego musi być naród na te zmiany przygotowany. Bo biegnie człowiek bezradny po scenie, a słychać róg i leżą w piachu kajdany, które spadły z nóg. Zakłamania opaska czarna z oczu. Kołacze kołatka, jak hostia w monstrancji toczy się kołacz złoty. Ojczyzna Matka staje na obłoku i nie jest potrzebny na to grant. Nie trzeba się nikomu kłaniać. Można powiedzieć głupiemu w oczy: idź, precz idioto. Wczoraj zda się zaledwie pisałem wiersz do Marka, który jest filozof i taternik a szczęście ma mieszkać wysoko w górach, w Tatrach, w Zakopanem, gdzie go spotkałem i przechodziłem do ogrodu wśród książek przez pokój, pośród arkuszy papieru zapełnionych myślą niespokojną, bluźnącą Bogu, bo dla Marka, który obłudny nie jest, duże znaczenie ma Platon. read on
wtorek, 25 października 2011
Panie Stefanie, zgadzam sie co do joty z meritum sprawy, ktora Pan opisal
Stefan Kosiewski: Prześladowany w Ojczyźnie przez bandę żydowską ukrytą w strukturach MS i MSWiAGeschrieben von sowa (») 20. 9.
2010 in der Kategorie Der
Bischof, gelesen: 367x Download this episode (18 min) ![]() 25.10.2011 03:22 Panie Stefanie, zgadzam sie co do joty z meritum sprawy, ktora Pan opisal, poniewaz po-dobne sygnaly znam z terenu Drawska i Zlocienca, jak i z innych miejscowosci dawnego woj. szczecinskiego. Jezyk jakiego pan uzywa jest barwny i dosadny, co nie musi sie wszystkim podobac. Pan wali prawde prosto w oczy, ten brak kamuflazu jest przyczyna, dla ktorej dzisiaj z panem walcza. Znam pana pryncypialnosc /inni myla to z upierdliwoscia/ w sprawach Polonii i organizacji polskich w Niemczech i tak, jak dzieki Panu zmienia sie cos w tej materii, tak i jestem przekonany, ze osoby ktore Pan wymienia w tekscie dotknie w najblizszym czasie to, na co zasluzyli. Cierpliwie odczekac
poniedziałek, 26 września 2011
Witold Filipowicz: Ważny tekst przed samospaleniem. Z przedmową Muchy do premiera Tuska.
![]() Andrzej Żydek (49 l.), emerytowany pracownik Centralnego Biura Sledczego zatrudnił się w urzędzie skarbowym, bowiem z oficerskiej emerytury nie starczało mu na utrzymanie młodszej o 20 lat żony i trojga dzieci, które przyszły na świat już po tym, jak napisał do Pitery pierwsze doniesienie, że wykrył wielką aferę (Pitera to polonistka, która robi za walkę z korupcją). Żydek pisał też doniesienia do Jarosława Kaczyńskiego i do Napieralskiego, szefa żydokomuny, lecz ze względu na przypadkową zbieżność jego nazwiska z pejoratywnym określeniem przodków jednego i drugiego, żaden z nich nie wziął denuncjacji Żydka na swoich na poważne i dopiero premier Tusk znalazł dla niego czas w trakcie kampanii wyborczej, bo ten podpalił mu się na progu kancelarii a już płonąc wręczył jeszcze gaszącym go BOR-owcom list do premiera, z czytelnym syndromem feniksa: "(...) zapewniał Pan, że nie ma w Polsce miejsca w podległej Panu administracji publicznej dla osób, które łamią prawo (...) w rzeczywistości nie ma w niej miejsca dla osób, które nie chcą łamać prawa i mają odwagę się temu przeciwstawić(...) - donosił Żydek żydowi. Nie wiadomo, czy dziennikarz Witold Filipowicz pójdzie przetartą ścieżką z trzema butelkami rozpuszczalnika, gdyż wykrył przed 7 laty wielką aferę, a żadna Pitera nie wzięła jeszcze na poważne jego doniesień, choć nie wiadomo właściwie dlaczego, bowiem nazwisko Filipowicz choć jest typowym nazwiskiem utworzonym od imienia, to przecież nie rzuca się tak jaskrawo w oczy, żeby zakrawać na żydowski antysemityzm o podłożu antyurzędniczym. Prezentujemy ten tekst ze względu na jego wysokie wartości literackie. Panie premierze Tusk, pali się! Mucha nie krzyczy z rozpaczy; mucha gryzie strażaka srodze, żeby podskoczył na jednej nodze: proszę polecić przeczytać tekst załączony poniżej, zanim żydy zaczną w Polsce płonąć nie dla jaj i picu, lecz na znak protestu przeciwko bandzie żydowskiej, co nie odróżnia już gojów od swoich w żądzy rządzenia bezprawnego. A Kaczyński Jarosław niech nie zaprzecza kłamliwie, że matka Jadwiga nie miała wylewu krwi do mózgu, bo po czym miała zakrzep, który został usunięty operacyjnie w kwietniu tego roku? (...)Wniosek o wyłączenie jednostek organizacyjnych właściwych miejscowo: Sekwencja zdarzeń i dat wskazuje, których sił politycznych dotyczy ta
opowieść o demokratycznym państwie prawnym. Nietrudno też ustalić
składy kolejnych rządów na przestrzeni lat obejmujących następujące po
sobie zdarzenia. ...Czy w świetle powyższego ma jakiekolwiek znaczenie ta nieszczęsna poprawka ograniczająca prawo dostępu do informacji publicznej? Czy te wielogłosy opozycji i organizacji pozarządowych, mających wiedzę o powyższych zdarzeniach, wieszczące nadciągającą katastrofę narodową mają w ogóle jakiś sens? Czy ograniczenie dostępu do informacji publicznej ze względu na ważny interes gospodarczy kraju lub ze względu na bezpieczeństwo państwa coś zmieni? Tylko tyle, że poszerzy wachlarz możliwości odmowy dostępu do informacji. Dotąd można było odmówić dostępu ze względu na treść informacji o
charakterze niejawnym, a sporami na tym tle zajmowały się sądy
administracyjne, lub ze względu na ochronę danych osobowych, co z kolei
rozpatrywały sądy powszechne. W tej sprawie, jak widać, to właśnie sąd
powszechny odmówił dostępu do dokumentu urzędowego ze względu na
ochronę danych osobowych. Tymi danymi w dokumencie są imię i nazwisko
oraz stanowisko służbowe funkcjonariusza publicznego, czyli informacje
publiczne niepodlegające ochronie. Tylko kto w tej sytuacji miałby
rozpatrywać spór o dostęp do informacji? Ten sam sąd rejonowy? Czy sąd
okręgowy, który robił wszystko, by nie wyjaśnić kwestii umocowania
prawnego i zarzutu fałszerstwa? Jednym z wielu przykładów pozorowania prawnego ograniczenia dostępu
do informacji publicznej jest odmowa dostępu do dokumentu urzędowego,
wniosku dyrektora generalnego o rozwiązanie umowy. Trudno dociec, jakie
dane osobowe zawarte w tym piśmie Prezes Sądu Rejonowego dla m.st.
Warszawy, Ewa Malinowska, uznała za objęte ochroną? Imię, nazwisko i
stanowisko służbowe funkcjonariusza publicznego? Dwa, trzy zdania o
rezygnacji ze stanowiska, czyli ściśle związanych z wykonywaniem zadań
publicznych? Teraz można będzie w podobnej sytuacji powoływać się na
interes bezpieczeństwa państwa. Ewentualne udowodnienie, że na wysokich
stanowiskach państwowych mogą zasiadać przestępcy, niewątpliwie
bezpieczeństwu państwa zagrozić by mogło. Buszmeni demokracji, czyli jak Kowalski władzę kontrolował Wstyd, głupota, spiskowa teoria dziejów – to reakcje na przyjętą poprawkę PO do ustawy o dostępie do informacji publicznej. W tym czasie skierowane zostało do Prokuratora Generalnego RP powiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a ściślej serii przestępstw, gdzie główną osią jest uniemożliwianie dostępu do tejże informacji publicznej. Analiza treści i dat dowodzi, że obecna wojna o tzw. demokrację to bój hipokrytów z faryzeuszami? W wieloletnim procesie przeciwko Skarbowi Państwa już w pierwszej fazie postępowania pojawił się wątek o zabarwieniu kryminalnym. Pozwany złożył do akt sądowych dowód umocowania prawnego do reprezentowania centralnego urzędu administracji rządowej. Wygląd i treść kopii nasuwała poważne wątpliwości co do autentyczności tego dokumentu. Przez ponad pięć lat w trakcie każdego posiedzenia sądu strona przeciwna usiłowała środkami prawnymi ustalić stan faktyczny, jak również domagała się przedłożenia oryginału pisma celem dokonania ekspertyzy na tę okoliczność. Bezskutecznie. W efekcie od 2004 roku do chwili obecnej nie tylko nic nie zostało wyjaśnione, ale też niedostępność jednego pisma rozrosła się w niedostępność wielu innych dokumentów urzędowych. Jednych z powodu odmowy prawa dostępu do nich, innych z powodu ich nienaturalnego zaginięcia. W efekcie, zbierając wszystkie fakty w całość nie pozostało nic innego, jak skierować powiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstw nie tylko przez wielu urzędników państwowych, ale też i przez sędziów orzekających w kolejnych instancjach z uporem ignorujących lub oddalających wnioski dowodowe dotyczące możliwości fałszerstwa dokumentów urzędowych i posługiwania się nimi przed sądami. Obecny rwetes podnoszony przez opozycję, a także przez niektóre organizacje pozarządowe – mające wiedzę o sprawie poniższej - wydaje się, na tle poniżej prezentowanego tekstu skierowanego do Prokuratora Generalnego RP, jakąś ponurą groteską. Podobnie jak i zasadność wprowadzenia przez Marka Rockiego (PO) tej, będącej główną kością niezgody, poprawki do ustawy o dostępie do informacji publicznej. Jakie ma znaczenie w praktyce to ograniczenie dostępu do informacji
publicznej można ocenić na podstawie poniższego powiadomienia. Nie ma
potrzeby nużyć Czytelnika całym wywodem z przytaczaniem uzasadnienia.
Wydaje się wystarczające zamieszczenie dosłownej treści samych zarzutów,
by skonstatować faktyczne funkcjonowanie prawa do informacji jako
narzędzia kontroli władzy publicznej. „(…) 1. Podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 321 § 1 KK przez dyrektora generalnego Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej, Cezarego Pyla oraz prezesa UP RP, Alicję Adamczak polegającego na przerobieniu lub podrobieniu pisma z dnia 14.01.2004 r., kierowanego do Szefa Służby Cywilnej w sprawie rzekomego ustanowienia Cezarego Pyla zastępującym dyrektora generalnego Urzędu i tak przerobionym lub podrobionym dokumentem posługiwanie się przed sądami, co wypełnia przesłanki podejrzenia popełnienia przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości, o czym mowa w art. 233 KK; 2. Podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 231 KK przez dyrektora generalnego UP RP, Cezarego Pyla oraz przez prezesa UP RP Alicję Adamczak poprzez nadużycie stanowiska służbowego na szkodę interesu publicznego i prywatnego, co stwierdzone zostało w wyrokach w postępowaniu cywilnym przed sądem pracy z powództwa poszkodowanego, w szczególności zarzut ten uzasadnia wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19.02.2008 r. – sygn. akt II PK 256/07, gdzie SN stwierdza świadome i celowe łamanie prawa w zakresie art. 58 § 1 i 2 oraz 3531 KC, a w uzasadnieniu wyroku SN stwierdza nieuczciwość wysokich urzędników państwowych wobec poszkodowanego – jak również, w szerszym kontekście – nieuczciwość wobec państwa i działanie w celu uzyskania korzyści osobistych przez innego urzędnika, co uzasadnia podejrzenie popełnienia przestępstwa również określonego w art. 231 § 2 KK; O nadużywaniu stanowisk i niedopełnianiu obowiązków – art. 231 § 1 i 2
KK - świadczy też pismo z Urzędu Służby Cywilnej, z którego wynika
jednoznacznie, że prezes UP RP, Alicja Adamczak łamała prawo w sposób
ciągły na przestrzeni kilku lat w odniesieniu do obowiązku
przeprowadzania konkursów na większość w UP RP wyższych stanowisk w
służbie cywilnej; 3. Popełnienie przestępstwa z art. 271 § 1 i 3 KK przez radcę prawnego, pełnomocnika UP RP, Magdalenę Sender oraz przez urzędnika Urzędu Służby Cywilnej, Jacka Pawłowskiego, poprzez poświadczenie nieprawdy potwierdzeniem „za zgodność z oryginałem” kopii, która nie jest odwzorowaniem wykonanym z pisma oryginalnego, co daje się stwierdzić bez wątpliwości porównując tę kopię z kopią tego samego pisma dostarczonego przez Kancelarię Prezesa RM, uzasadnia to powiadomienie o popełnieniu przestępstwa również z art. 233 KK – przeciwko wymiarowi sprawiedliwości; Wniosek dowodowy: Przesłuchanie radcy prawnego Magdaleny Sender – biorąc pod uwagę różnice w podpisach pism procesowych i zmianę pełnomocników Urzędu Patentowego w tym czasie – czy istotnie to radca prawny Magdalena Sender składała do akt kopię oznaczoną jako załącznik 3, a także przesłuchanie Jacka Pawłowskiego na okoliczność wyjaśnienia, z jakiego faktycznie dokumentu wykonał kopię – załącznik 3 – i poświadczył ją „za zgodność z oryginałem”, skoro obie kopie rzekomo tego samego pisma wykazują oczywiste różnice. 4. Podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 273 KK i 233 § 1 KK przez kolejnych pełnomocników Urzędu Patentowego RP, radców prawnych, Sylwii Wit vel Wilk i Annę Kmieciak poprzez posługiwanie się przed sądami dokumentem przerobionym lub podrobionym, o którym mowa w punkcie 1 i 3 powiadomienia, co stanowi przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości; 5. Podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 i 2 KK przez
zespół orzekający XII Wydziału Pracy Sądu Okręgowego w Warszawie, w
składzie: SSO Grażyna Otola-Pawlica, SSO Anna Telec, SSR (del.) Dorota
Szarek, poprzez wydanie na rzecz Urzędu Patentowego RP wyroku z rażącym
naruszeniem prawa – wyrok z dnia 04.04.2007 r. sygn. akt XII Pa 397/06 -
przyjmując za podstawę orzekania przepisy, które w żadnym razie nie
mogły mieć zastosowania w sprawie, a na użytek zastosowania tych
przepisów zespół orzekający wytworzył fałszywy „stan faktyczny”,
oczywiście sprzeczny ze stanem faktycznym wynikającym z akt sprawy i
ustaleń Sądu I instancji, sygn. akt VII P 464/06 – co potwierdza
fragment wyroku SN – załącznik 2; a także rażąco naruszając prawa powoda
poprzez zignorowania wniosków dowodowych zmierzających do udowodnienia
dokonanego fałszerstwa dokumentu – kopia pisma z dnia 14.01.2004 r., w
szczególności rażąco naruszając prawa powoda w tym zakresie, wynikające z
art. 129 i 252 KPC, w konsekwencji naruszając też, poprzez
zaniechanie, bezwzględny obowiązek ustalenia czy nie zachodzi przypadek
nieważności postępowania z uwagi na brak właściwego umocowania prawnego
strony pozwanej; 6. Podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 KK przez Szefa Kancelarii Prezesa RM, Tomasza Arabskiego, poprzez zaniechanie podjęcia czynności wyjaśniających w związku ze stwierdzonym przez niego zaginięciem części dokumentacji ściśle związanej z wyjaśnianiem umocowania prawnego Cezarego Pyla i prawdziwości dokumentów, którymi przed sądami się posługiwał, a także podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej i art. 268 § 1 KK poprzez uniemożliwianie zapoznania się bezpośredniego z dokumentem z dnia 14.01.2004 r., stanowiącego rzekomy dowód ustanowienia Cezarego Pyla zastępującym dyrektora generalnego Urzędu Patentowego RP; Wniosek dowodowy: Zobowiązanie Szefa Kancelarii Prezesa RM do przedłożenia oryginału przedmiotowego dokumentu celem dokonania ekspertyzy pod kątem oryginalności pisma i oceny dokonywanie lub braku dokonywania ingerencji w treść pisma. 7. Podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz z art. 268 § 1 KK przez radcę prawnego, Pawła Cieślika poprzez bezprawną odmowę udzielenia informacji publicznej w zakresie sygnatury akt i sądu, przed którym radca prawny Paweł Cieślik – ustanowiony później jako pełnomocnik poszkodowanego – występował wcześniej w jako pełnomocnik byłego dyrektora generalnego UP RP, Tytusa Borkowskiego w sprawie z jego powództwa przeciwko Urzędowi Patentowemu RP w okresie 2004/2005 r.; - fragment korespondencji poszkodowanego z pełnomocnikiem; 8. Podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 KK przez Prezesa Rady RM oraz Ministra Gospodarki, jako organu nadzoru nad Urzędem Patentowym RP poprzez zaniechanie podejmowania jakichkolwiek działań w związku z prawomocnymi wyrokami sądów, w szczególności w związku z wiedzą – kopie wyroku zostały wysłane adresatom - o wyroku SN z dnia 19.02.2007 r. – II PK 256/07, z którego wprost wynika stwierdzone łamanie prawa w sposób celowy i świadomy a nadto w uzasadnieniu tego wyroku Sąd Najwyższy wprost wypowiada się o nieuczciwości państwa poprzez postępowanie urzędników administracji rządowej, kierownictwa UP RP – dyrektora generalnego, Cezarego Pyla oraz prezesa UP RP, Alicji Adamczak; Ponadto zaniechanie dochodzenia roszczenia regresowego przeciwko urzędnikom państwowym, którzy, jak wynika bezspornie z wyroków sądów, łamali prawo świadomie i w celu osiągnięcia korzyści osobistych, co jest wystarczającą podstawą żądania zwrotu Skarbowi Państwa kwoty odszkodowania oraz wszelkich innych kosztów poniesionych przez Skarb Państwa, czyli w konsekwencji przez podatnika; 9. Podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 KK przez zespół orzekający XII Wydziału Pracy Sądu Okręgowego w Warszawie w składzie: SSO Bogumił Patulski, SSO Ewa Wronka (przewodnicząca Wydziału), SSO Małgorzata Kornaszewska-Kostaniak – sygn. akt XII Pa 294/08 - poprzez bezpodstawne oddalenie wniosków dowodowych na okoliczność udokumentowanego poświadczenia nieprawdy – po przedstawieniu Sądowi dwóch różnych kopii rzekomo tego samego dokumentu i ponownego – w tym Wydziale – oddalenia wniosków zmierzających do udowodnienia sfałszowania dokumentu mającego stanowić dowód umocowania prawnego Cezarego Pyla – kopia pisma z dnia 14.01.2004 r., i przez to oddalenie wniosków rażące naruszenie praw powoda do rzetelnego i bezstronnego procesu, w tym w szczególności rażącego naruszenia praw powoda wynikających z przepisów art. 129 KPC – żądanie przedstawienia przez stronę pozwaną oryginału tego rzekomego umocowania prawnego, a także rażące naruszenie prawa powoda do bezspornego wykazania dokonanego fałszerstwa po myśli przepisu art. 252 KPC, a także wydanie wyroku bez wyjaśnienia znaczenia przepisów oraz rozstrzygnięcie bez wyjaśnienia jego podstaw, pozorując jedynie zastosowanie się do wskazówek Sądu Najwyższego, w istocie te wytyczne wypaczając - wyrok z dnia 07.04.2009 r. Sąd naruszył też, poprzez zaniechanie, bezwzględny nakaz dokonania oceny czy nie zachodzi przypadek nieważności postępowania z uwagi na brak właściwego umocowania prawnego strony pozwanej; 10. Podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz z art. 268 § 1 KK przez sędziego Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy Grzegorza Kochana poprzez odmowę – z zaniechaniem zachowania formy zgodnej z prawem; decyzji administracyjnej, udostępnienia treści wyroku z dnia 05.10.2005 r – sygn. akt XXIII P 1068/05 z powództwa dyrektora generalnego UP RP, Tytusa Borkowskiego przeciwko Urzędowi Patentowemu RP; 11. Podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej i z art. 268 § 1 KK przez Prezesa Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy, SR Ewy Malinowskiej poprzez bezpodstawną odmowę udostępnienia dokumentu - sporządzonego przez dyrektora generalnego UP RP Tytusa Borkowskiego w dniu 14.01.2004 r. - a będącego wnioskiem o rozwiązanie umowy o pracę w związku z zamiarem przejścia na emeryturę.
12. Podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 KK przez Szefa Służby Cywilnej poprzez zaniechanie wszczęcia postępowania wyjaśniającego i powiadomienia organów ścigania w związku ze stwierdzonym zaginięciem dokumentów urzędowych- pismo z dnia 16,12,2010 r. – całej teczki osobowej byłego dyrektora generalnego Urzędu Patentowego RP, Tytusa Borkowskiego, w której to teczce musiały znajdować się dokumenty osobowe oraz powinny znajdować się dokumenty – pismo z 14.01.2004 r. o rozwiązaniu umowy o pracę - związane z wyjaśnianiem podejrzenia popełnienia fałszerstwa poprzez przerobienie tego pisma przez innych wysokich urzędników administracji rządowej; (...) ----- Original Message ----- From: Witold Filipowicz To: kultur@gazeta.pl Sent: Saturday, September 24, 2011 9:59 PM Subject: Informacja publiczna - i o co tek ha?as? "(...) Wstyd, g?upota, spiskowa teoria dziejów – to reakcje na przyj?t? poprawk? PO do ustawy o dost?pie do informacji publicznej. W tym czasie skierowane zosta?o do Prokuratora Generalnego RP powiadomienie o podejrzeniu pope?nienia przest?pstwa, a ?ci?lej serii przest?pstw, gdzie g?ówn? osi? jest uniemo?liwianie dost?pu do tej?e informacji publicznej. Analiza tre?ci i dat dowodzi, ?e obecna wojna o tzw. demokracj? to bój hipokrytów z faryzeuszami?(...)"
Pozdrawiam Witold Filipowicz Warszawa
Filipowicz mylnie nazywa drugie stronnictwo żydowskie z grecka hipokrytami. Poprawniej byłoby: samarytanie, lub saduceusze. Wyjaśnił: Mucha http://sowa.quicksnake.es/Servire-Veritati/Witold-Filipowicz-Wany-tekst-przed-samospaleniem-Z-przedmow-Muchy-do-premiera-Tuska
niedziela, 07 sierpnia 2011
Po Libertasie i Tunezji Wałęsa schodzi na Tybet . Stefan Kosiewski: Na Wałęsę w górach Tybetu
Czy Wałęsa nabył te wszystkie obligacje amerykańskie, które wykupiły Chiny?
Bo jeśli nie nabył, to co on zjadł? Z czym się pcha ten libertas do Chin i
Tybetu?
Wałęsy rad pisanych przez Janion i Bieleckiego z banku nie chce nikt, nawet ulica w Tunezja nie mogła pojąś, dlaczego Wałęsa radzi ludziom poddać się władzy Totalitarnej, która jest zła. Teraz dla tej jedynej w Chinach,
komunistycznej kliki
Wałęsa przeciera drogę do demokracji. Będzie miał takie same jak w
Tunezji wyniki.
![]() http://elefanta.pl/bookmark.action?bookmarkId=10481056
sobota, 25 czerwca 2011
Wałęsa w Ziemi Swiętej o wszechmocnej potędze globalizacji
Czas: 07:43 sek
sobota, 07 maja 2011
Bezprawie ubowców z Urzędu Skarbowego, Lech Wałęsa i żydokomunistyczny samosąd
Od: prawda1980 |
Utworzono: 2 maj
2011
B. - To ja wtedy mogę być uważany za tego , który sam sobie zleca. W. - Nie , to ty przygotuj , że ja jako starszy zlecam , proszę itd. B. - Ja jestem starszy . W. - Tak , więc ja proszę starszego , żeby zarządził itd. Ty wtedy pojedziesz do papieża i załatwisz z tym Martinkusem , który tam podpadł . B. - Aż tam ? W. - Tak , słuchaj , to nie jest grosz , to już ponad milion dolarów , To jest na nasze pieniądze dużo . B. - Wiesz , że ja zawsze byłem taki . W. - Groszowiec B. - Nie W. - Ale teraz już jesteś. Weszliśmy za wysoko ,sytuacja nas wpierdoliła. Myślisz , że mnie się to podoba? Ja też myślałem tam czapkami zahandlować , a się wpierdoliłem w sprawy poważne. Co mam teraz zrobić ? Nie mam wyjścia . Muszę w to brnąć , jednocześnie nie mogę . tutaj nawet w tym tygodniu , nie wiem czy słyszałeś , że te dolary w szwecji co znaleźli , to jest 100 tys. dolarów . Nawet nikt tego nie ewidencjonuje. Niektórzy chuje się wyprą , wiesz o tym. Jak źle zagramy , to oni się wyprą. B. - Ja muszę mieć jakieś upoważnienie . W. - Teraz ty myśl jak. Nie opieraj się na mojej starej , która jest podrzędna , dobra , kobieta , ale naprawdę głupia. To jest prosty człowiek , który ma siedem klas . Na niej się nie opieraj. Opieraj się na mnie i na tym , że jesteśmy bracmi . I ty wiesz , jak to zrobić . Ja nie wiem , jak. Nie wiem , czy wyjechać . Wyjechać ? PRzecież teraz jesteś w lepszej sytuacji , możesz wyjechać do Stanów . Możesz już nie przyjechać. B. - Jestem w lepszej sytuacji ? W. - W lepszej , bo jak się znajdziesz nawet u papieża , to ja powiem , że ma cię przyjąć i ma załatwić . Już załatwiam te sprawy , że ktoś się zgłosi. Ja myślałem , że może Mazowiecki , ale z tego co wiem (...)
niedziela, 10 kwietnia 2011
Exklusiv Komsomolskaja Prawda, Lech Wałęsa, wypadek w Smoleńsku
...najlepszym kandydatem na dziś byłby Olechowski, to nie ulega wątpliwości - mówi Wałęsa
Lech
Wałęsa: Ujawnić rozmowę telefoniczną ...
13:213,13
MB10 minut temu Droga Aniu,
czy chodzi o nabożeństwo intronizacyjne w katedrze
Chrystusa Króla w Katowicach, w której znajduje się m.in. tablica pamiątkowa dla
pomordowanych przez żydokomunistyczne NKWD Policjantów Polskich na Wschodzie po
17 września 1939 r. ?
W Katowicach rzuca się jeszcze w oczy na centralnym
Placu Wolności Pomnik sowieckich żołnierzy, chociaż Ambasada Federacji
Rosyjskiej i śp. Minister Przewoźnik dawno się zgodziły z Panem Prezesem
Kosiewskim z Frankfurtu nad Menem, że należy dokonać EKSPULSJI
tego pomnika w inne, godne miejsce.
Przeciwstawia się tej zbożnej woli kryptosyjonista Piotr Uszok, który robi wciąż za
Prezydenta Katowic, a musi być przecież wezwany przez Prokuraturę do rozliczenia
się z publicznych pieniędzy zużytych na swoją prywatną kampanię wyborczą, a jest
to suma między 30 a 300 tys. zł w zależności od tego, jak na to Sąd
spojrzy!
W Katowicach na razie policja zlikwidowała niedawno
nielegalną frabrykę papierosów należącą do mafii, a organizatorów tego nie
opodatkowanego biznesu nie wykryto, pozostawiono na wolności. Czy takie
miłosiernie bezmyślne działanie policji nie woła o modły do Nieba?
W Katowicach stowarzyszenie Projekt Sląsk, finansowane z
Brukseli przez spornego europosła Migalskiego wywiera presję na młodzież z
polskich rodzin doprowadzonych po Magdalence do ubóstwa i na 16 kwietnia 2011 r.
zaprasza do wzięcia udziału w teście historycznym.
Chodzi o to, żeby przetestować Polaków świadomość i żeby
ta żydokomuna mogła dowiedzieć się np., czy Młodzież Polska wie, jaki sens miało ryzykowanie życia i oddawania krwi przez śp.
Ogłódka z Czeladzi oraz innych Powstańców Sląskich, jeżeli dzisiaj taki Migalski
robi za europosła w masońskiej Unii Europejskiej i dostaje na łapę 20 tys. euro
miesiecznie + 10 tys. euro na prowadzenie takiego biura jak w Łodzi, gdzie
niedawno doszło do zabójstwa i poranienia drugiej osoby nożem ze względów
patriotycznych przez człowieka okrzyczanego wariatem?
To pytanie kieruje się nieodparcie do byłego Wojewody
Pietrzykowskiego, który współodpowiedzialny jest za cały ten burdel z
prowokowaniem nastrojów antyrosyjskich w Polsce przez utrzymywanie
komunistycznych pomników w centralnych miejscach: Czeladzi, Dąbrowy Górniczej
oraz innych, polskich miast Sląska i Zagłębia, a teraz robi za doktora
habilitowanego na Wydziale Prawa Uniwersytetu Sląskiego i członka stojącego na
usługach Migalskiego stowarzyszenia Projekt Sląsk, które wysyła przez internet
takie shit (g.ówna) jak załączona poniżej groźba karalna, która jest dowodem
popełnionego z pobudek chuligańskich przestępstwa. Bo jak ja mam rozumieć taką
zapowiedź; no, powiedz sama: "CZY MAMY PODJĄĆ BARDZIEJ RADYKALNE
KROKI?"
Czy mogłabyś pomodlić się wobec tego w moim imieniu za
tego Pietrzykowskiego (chyba syna boksera sądząc z polskobrzmiącego nazwiska i
braku zachowania), który wywiera na mnie presję jak Kaczyński na Błasika, a
Błasik na pilota tupolewa, a Tusk na Rzepkę, a ten prokurator Rzepka... No i oni
wszyscy w tej sytuacji: ryps na ziemię! W realu twarde lądowanie tzw. polityków
na dupy.
Taka jest ta rosyjska bajeczka o rzepce i jednocześnie
prawda o zasłanych bohaterach z Planu Filmowego w Polsce i ze Smoleńska, a
jak nie będą uczciwie podawać prawdziwych informacji o tym i zgodnie z tym, co
im dyktuje Komsomolskaja Prawda (patrz zał. fotografia, na której Lech Kaczyński
leży wszak w trumnie, a nie w błocie, jak bezczelnie oszukiwał, prowokował i
nastawiał antyrosyjsko Polaków nie tylko sam zastępca Jarosława Kaczyńskiego,
którego promili nie miał kto podać Narodowi Polskiemu na tacy), to mogą się oni
jeszcze liczyć przecież z napisem wyrytym nie na tablicy, lecz na czole i
literami wielkimi jak wół: zginęli 10
kwietnia 2010 r. , bo mieli rozkaz lądowania we
mgle, żeby statystować głównemu bohaterowi filmu "O dwóch takich..."
przy nakręcaniu w Katyniu filmu, który Jarosław Kaczyński chciał wykorzystać do
otwarcia ponownej kadencji prezydenckiej zadręczonego w końcu na śmierć brata
bliźniaka, który lubił czerwone wino, a na prawie pracy tyle się znał,
co najmłodszy w historii (rocznik 1973) Wojewoda Pietrzykowski z Katowic w
rządzie Jarosława Kaczyńskiego, który teraz robi za członka w Polska jest
Najważniejsza dla Kluzik -Rostkowskiej, a zawodowo za docenta,
specjalistę zajmującego się działaniem prawa w czasie (patrz
wikipedia).
Za wstawiennicwem błogosławionego in spe Jana Pawła II, módl się, Aniu za nami: Sławcie usta Ciało Pana, tajemnicę chwały
I Krew, źródło łask bez miana
Którą w okup dusz i ciał
Syn Tej, co jest Niepokalana
Król Narodów przelać chciał.
Z Panem Bogiem, magda.
Stowarzyszenie Stowarzyszenie Projekt Śląsk powstało w marcu 2010. Jest to inicjatywa, która ma na celu szerzenie wiedzy o Śląsku, Polsce i Unii Europejskiej oraz o aktualnych problemach politycznych, społecznych Górnego Śląska, Polski i Unii Europejskiej jak również aktywizację młodzieży szkolnej i studenckiej i jej udział w działalności społecznej, politycznej, medialnej, charytatywnej i kulturalnej. Poprzez swoją działalność chcielibyśmy także zintegrować środowiska zainteresowane działalnością społeczno-polityczną. Do naszych zadań należy również promocja i upowszechnianie wiedzy o dorobku kultury śląskiej i tradycji a w ramach tego odkrywanie, dokumentowanie i popularyzowanie ciekawych miejsc, zabytków, pomników przyrody i obiektów zlokalizowanych na Śląsku. Członkowie Zarząd stowarzyszenia: Prezes dr Tomasz Pietrzykowski Wiceprezes Dariusz Oleszowski Sekretarz Adam Skowron ----- Original Message ----- From: "Stowarzyszenie Projekt Śląsk" <biuro@projektslask.pl> To: "SOWA" <sowa-frankfurt@t-online.de> Sent: Friday, April 08, 2011 5:23 PM Subject: Re: [sowamagazyn] slazacy spisowi to zydokomuna; Stefan Kosiewski: Apartheid 22, kryptosyjonizm w Sosnowcu pod palma; Jahrbuch für Journalisten 2011; Ruth Elsner, Raphaela Brandner, edition a; Kupuj u Japonczyka - kaufe bei Japanen! © Stefan Kosiewski; > Szanowny Panie, > > > jest to skrzynka, której właścicielem jest stowarzyszenie "Projekt Śląsk". > Stowarzyszenie prowadzi swoją działalność > > dlatego też musimy mieć miejsce na wymianę swoich maili. Dodatkowo nigdy nie > wyrażaliśmy zgody na przysyłanie nam > Pańskiego newslettera, dlatego prosimy o nie robienie tego, gdyż jest to > niezgodne z prawem. > Poza tym powinien być link, który pozwala na wypisanie się z takiego > newslettera a u Pana tego nie ma. > > Z poważaniem > > członkowie stowarzyszenia "Projekt Śląsk" > > > Dnia 2011-04-08 16:28 SOWA napisał(a): > > >a kim ty synku jestes? > > > >----- Original Message ----- > >From: "Stowarzyszenie Projekt Śląsk" <biuro@projektslask.pl> > >To: <sowamagazyn@yahoogroups.de> > >Sent: Friday, April 08, 2011 4:24 PM > >Subject: Re: [sowamagazyn] slazacy spisowi to zydokomuna; Stefan Kosiewski: > >Apartheid 22, kryptosyjonizm w Sosnowcu pod palma; Jahrbuch für > Journalisten > >2011; Ruth Elsner, Raphaela Brandner, edition a; Kupuj u Japonczyka - kaufe > >bei Japanen! © Stefan Kosiewski; > > > > > >> SZANOWNY PANIE SOWA, > >> > >> > >> ILE RAZY MAMY JESZCZE PROSIĆ ŻEBY NIE ZAŚMIECAŁ PAN NASZEJ SKRZYNKI > SWOIMI > >> PSEUDO-NEWSLETTERAMI? > >> > >> > >> CZY MAMY PODJĄĆ BARDZIEJ RADYKALNE KROKI? BO JAK WIDAĆ POLUBOWNE PROŚBY > NA > >> PANA NIE DZIAŁAJĄ > >> > >> > >> STOWARZYSZENIE PROJEKT ŚLĄSK > > > > > -- > Stowarzyszenie Projekt Śląsk > ul. Warszawska 10 > 40-006 Katowice Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie! Wrocław 19 marca 2011 r. (sobota) MARSZ |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
|