pidgin_szprache jest używaną globalnie mową żywą, przechodzącą naturalne zmiany leksykalne, morfologiczne i składniowe, w odróżnieniu od hebrajskiego iwrit , który nie posiadał charakteru codziennego języka mówionego będąc językiem literatury i liturgii
środa, 05 września 2007
Czy Vaclav Havel ma sobowtóra...wymioty, alzhajmera..?
Muammar al-Kaddafi: Panowanie ciemnoty skończy się, kiedy wszystko będzie przedstawiane takim, jakim w istocie jest

 Ignorance will come to an end when everything is presented as it actually is and when knowledge abour everything is avilable to each person in the manner that suits him.
 
Unwissenheit wird es dann nicht mehr geben, wenn alles so darstellt wird, wie es tatsächlich ist, und wenn Wissen über alle Dinge jedem in einer Weise zur Verfügung steht, de ihm zuträglich ist.
 
Panowanie ciemnoty skończy się, gdy wszystko będzie przedstawiane takim, jakim jest w istocie, i to w sposób odpowiedni dla każdego człowieka - powiedział w Zielonej Książce Muammar al-Kaddafi, który nie przedstawia swoich poglądów dla prostej zabawy czy przyjemności.  Poglądy Kadafiego interpretują strumień życia tryskający z serc zastraszonych, sterroryzowanych, ograbionych i pogrążonych w rozpaczy. Strumień wypływający z wiecznie ewolującej konfliktowej rzeczywistości w poszukiwaniu wszystkiego tego, co najlepsze i najpiękniejsze, jak zauważa na okładce książki jej wydawca.
 
Prezydenci nie zabawiają się pisaniem książek i wszystko przedstawiają takim, jakim jest w istocie, dlatego opisanie świata w sposób odpowiedni dla każdego człowieka znajdujemy na kartach wielu książek. Ostatnio zrobił to Vaclav Havel w książce pod tytułem "Tylko krótko proszę" , która wydana została w Krakowie po 15 latach niewydawania Havla w Polsce. Nakład się nie rozszedł, chociaż Havel zrzucił w książce z komputera całą swoją korespondencję z okresu urzędowania i poprzeplatał do smaku uwagami o sposobie jedzenia hamburgerów, tudzież innym perełkami.
 
W sytuacji zaistnienia nadmiernych zapasów magazynowych w hurtowniach książek wybucha czasem zbawienny pożar, zalaniu ulegają piwnice, ubezpieczalnie pokrywają wydawcom straty finansowe, a książki idą na przemiał, bo na śmietnik żal ich przecież wyrzucać jako dóbr kultury. Byle nie w Krakowie...
 
Czy Vaclav Havel ma sobowtóra, który wystawiany jest okresowo dla ludu na pokaz, kiedy prezydenta nie starcza? Za Bieruta w PRL-u było po dwóch albo i trzech dublerów na jednego Członka w Biurze Politycznym. Czasem się zdarzało, że prezydent wypił za dużo albo i miał wymioty, alzhajmera, tracił pamięć i wyrażał się niejasno, więc nazajutrz na trybunach pojawiał się rzeźwiejszy, wymachiwał szabelką, odgrażał się Niemcom albo i poszczypywał tych, których normalnie tylko poklepywał.  Większa sensacja przykrywała mniejszą, według potrzeb, każdemu jakaś radość, ludzie mieli o czym mówić i za  Gierka nawet nie było jeszcze wcale tak źle, jak potem Urban z Jaruzelskim to w krzywym lustrze przedstawili.
 
Czy mamy już wreszcie w Polsce wolność? Czy rozwiązano ten niemożebny Sejm i rozpędzono Senat? Czy ogłosił ktoś może termin nowych wyborów?  Nie! No i o to właśnie się rozeszło, zaś w tym rozejściu miał swoją kwestię do wypowiedzenia dubler Vaclava Havla. Sobowtór był znakomity, lepszy niż wszystkie żydowskie dowcipy w Polsce o pepiczkach. Najlepszy dowód, że nikt się nie wyznał,  a najlepsze było, kiedy palnął Polakom w twarz, że demokracja powinna być u nich nadzorowana przez alianckich murzynów, jak nadzorowany był już raz plebiscyt narodowościowy na Górniczym Sląsku. 
 
Teraz już wszystko może się wydarzyć, książka Havla może się rozejść, a nie musi rozpłynąć.
 
Donat Lusk
wtorek, 04 września 2007
Do Oddzialu IPN Krakow, dot.: Ustawy z 18 grudnia 1998, sciganie zbrodniarzy zydokomunistycznych Re: dot. przesyłania

Szanowny Panie,
 
Instytut Pamieci Narodowej Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz Oddziałowe komisje ścigania zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu realizującą zadania śledcze Instytutu w sprawach, o których mowa w art. 1 Ustawy z 18 grudnia 1998.
 
Do realizacji swoich ustawowych zadań IPN posiada m.in.: Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów. W pionie  naukowo-edukacyjnym Instytutu Pamięci Narodowej funkcjonują wydziały: Badań Naukowych, Dokumentacji i Zbiorów Bibliotecznych, Wystaw i Edukacji Historycznej, Wydawnictw.
 
Wiadomości otrzymywane od nas drogą elektroniczną a będące udokumentowaną częścią ogólnonarodowej dyskusji na temat konieczności ścigania zbrodni żydokomunistycznych w Polsce winny być przedmiotem działania nie tylko służb specjalnych zainteresowanych Narodem Polskim ale i przede wszystkim, zgodnie z zacyt. ustawą winny służyć Instytutowi w skutecznym ściganiu ujętych w ustawie zbrodni i zbrodniarzy.
 
Selekcja otrzymywanych dokumentów oraz ich archiwizacja, a wcześniej analiza pod kątem przydatności do bieżącej pracy operacyjnej pionu śledczego należą do kompetencji IPN.
 
Uprzejmie prosimy o przekazywanie dokumentacji drogą służbową wg. kompetencji.
 
Z wyrazami należnego szacunku.  
 
Stan David Ligoń
 
----- Original Message -----
Sent: Tuesday, September 04, 2007 9:05 AM
Subject: dot. przesyłania wiadomości

Szanowni Państwo,
Uprzejmie proszę o wykreślenie adresu e-mailowego Oddziału IPN w Krakowie z Państwa bazy adresowej. Na skrzynkę otrzymujemy wiadomości do nas nie skierowane często będące korespondencją między odbiorcami Państwa wiadomości,  w sprawach które nie leżą w zakresie działalności Instytutu Pamięci Narodowej.
Z poważaniem
C. Radoń - kierownik referatu prawno-organizacyjnego
----- Original Message -----
Sent: Tuesday, September 04, 2007 11:22 AM
Subject: [exclusiv] Do Oddzialu IPN Krakow, dot.: Ustawy z 18 grudnia 1998, sciganie zbrodniarzy zydokomunistycznych Re: dot. przesyłania wiadomości
http://de.groups.yahoo.com/group/exclusiv/message/19
Stan David Ligoń: odstąpcie od JOW-u! Uwierzcie w Naród Polski, konwertujcie na Katolicyzm.

Mirku Drogi, Szanowny Profesorze zwyczajny doktorze habilitowany, inżynierze,

przywdziewanie maski naiwności tzw. poczciwego durnia (jowialnego JOW-isty) pozwalało na likwidację w zarodku wszelkich prób organizacyjnych Narodu Polskiego wymierzonych przeciwko żydokomunistycznemu zniewoleniu Polski.
 
Nihiliści (JOW-iści) kochają się jak Bracia, a liczą jak żydzi z każdej innej sekty (jak robisz to i Ty poniżej):
 
Każda partia, by się przebić w bagnie pseudo-proporcjonalności, potrzebuje ok. $ 60 mln. na starcie, a potem co roku po $ 40 mln. Czy Panowie tym dysponują?
 
Zebranie pełnych informacji na temat przedmiotu naszych zainteresowań jest podstawą każdej analizy, która winna służyć  stawianiu tez, formułowaniu opinii.
 
Czy mamy może już odpowiedzi na 2. zasadnicze pytania:
 
1. Ile milionów wydał i kto wydał te miliony na bilbordy wyściełające całą Polskę w ostatniej kampanii prezydenckiej, kampanii dwóch kandydatów na jedno, żydokomunistyczne kopyto?
 
 2. Ile pieniędzy wydał i kto wydał te pieniądze na bilbordy kandydata na stanowisko burmistrza miasteczka Czeladź, jednego z najwiernieszych wyznawców sekty JOW-istów?
 
Polacy chcą JAWnej, a nie JOWnej działalności urzędów oraz osób zatrudnionych do sprawowania władzy w tych urzędach.  Biuletyn Informacji Publicznej miasta Czeladź podaje m.in. informację, że Marek Mrozowski, burmistrz trzydziestotysięcznego miasteczka pobiera rocznie ponad 120 tysięcy złotych podstawowych apanaży. 
 
Szef kolejnej partii, do której zapisał się w 2006 roku Marek Mrozowski nie udzielił jeszcze odpowiedzi na skierowane doń publicznie pytanie o źródło finansowania bilbordów jowisty, byłego marksisty Mrozowskiego.
 
Najważniejszym postulatem politycznym w Polsce jest:
Odzyskanie Polski dla Narodu Polskiego,
 
a nie - sam tylko sposób w jaki ten postulat mógłby zostać zrealizowany.
 
 
Nie JOWiści (jawni, czy zamaskowani żydokomuniści) są Polsce potrzebni, ale potrzebni są naszej Ojczyźnie Polacy zjednoczeni w zbiorowym wysiłku na rzecz Organizacji Politycznej Narodu Polskiego.
 
Dlatego namawiać trzeba z całego serca: odstąpcie od JOW-u!  Uwierzcie w Naród Polski, konwertujcie na Katolicyzm.
 
Z Panem Bogiem
 
Stan David Ligoń
 
 
----- Original Message -----
From: M.Dakowski
Sent: Tuesday, September 04, 2007 12:14 PM
Subject: jednak BOJKOT

Drodzy Panstwo!
załączam apel o bojkot , prosze o ew. KRYTYKI i argumenty w drugą stronę.
 
pozdrawiam
(Mirek)
Mirosław Dakowski
------------------------------------
SKYPE: dakowy
strona                dakowski.pl
 
o ENERGETYCE ( gł. odnawialnej , poszanowaniu energii)
O Kościele ( np. weryfikacja agentów)
Ordynacje (JOW!!)
ewolucjonizm itp.
Komu się podoba, piszcie innym, dawajcie do niej link'i
posyłajcie mi materiały
Po 5ciu miesiącach mamy przeszło 25 tys. wejść
 

Mimo wszystko BOJKOT

===

David:

piszesz, Mirku Drogi:

Po 5ciu miesiącach mamy przeszło 25 tys. wejść

informuję więc o wejściach, które masz na http://pkn.blox.pl:

1.31-01-2006937
2.22-03-2006926
3.03-02-2006860

a przecież tak niedawno jeszcze informowaliśmy o wyjściach, wystąpieniach z PZPR

http://de.groups.yahoo.com/group/exclusiv/message/21

Kard. Dziwisz: Radio Maryja zagraża Kościołowi w Polsce
  Rzeczpospolita 20:01
Kardynał Stanisław Dziwisz
(fot. AFP)


"Rzeczpospolita" dotarła do przemówienia, jakie 25 sierpnia wygłosił kard. Stanisław Dziwisz w Częstochowie na spotkaniu z biskupami diecezjalnymi. Kardynał powiedział, że działalność Radia Maryja zagraża jedności Kościoła w Polsce i że trzeba ustanowić nowy zarząd tej rozgłośni.


„Nadszedł czas, aby – w imię odpowiedzialności przez Ojcem Świętym i Kościołem, a także przed tymi, którzy po nas przyjdą – zabrać ostateczny głos w sprawie zasadniczej, a sprowokowanej przez Radio Maryja. Nie chodzi tu tylko o samą osobę dyrektora, lecz o naszą odpowiedzialność za duszpasterstwo, które stopniowo wymyka się spod kontroli biskupów i przechodzi w inne ręce“ – mówił Stanisław Dziwisz. Metropolita krakowski podkreślał, że jedność jest racją stanu Kościoła. Tymczasem Radio Maryja nie buduje tej jedności, lecz przeciwnie – jest elementem rozgrywek politycznych i społecznych, wywołuje problemy narodowościowe.

Radio Maryja prowadzi do kryzysu

Podkreślił, że Kościół jest na progu niebezpieczeństwa kryzysu, z powodu tego, że ktoś inny – w domyśle Radio Maryja – „przejmuje decydowanie o kierunku duszpasterstwa w Polsce“. Biskupi sami muszą rozwiązać ten problem. Należy „zdecydowanie zażądać od ojców redemptorystów, aby sprawa Radia Maryja została ustawiona według myśli Kościoła i ku dobru, i jedności naszych wiernych.

Istnieje bowiem wielkie, a czasem nawet w tym gronie, nieuświadamiane zagrożenie, że Kościół w Polsce utożsamiany jest jedynie z pozycją Radia Maryja“. Kardynał powiedział, że jest „bezwzględnie koniecznym ustanowienie nowego zarządu Radia Maryja i telewizji Trwam“.

Ojciec Rydzyk nie może przejąć odpowiedzialności za Kościół

Treść przemówienia, do którego dotarła „Rz“, otrzymali wszyscy uczestnicy spotkania. Na koniec kardynał Dziwisz przypomniał biskupom, że nikt „ani Radio Maryja, ani telewizja Trwam, ani ich dyrektor nie mogą przejąć odpowiedzialności za Kościół w Polsce“, bo powierzył ją biskupom sam Jezus Chrystus. „Od tej odpowiedzialności nikt nie może nas zwolnić!“ – powiedział.

Po kardynale Dziwiszu wystąpiło kilku arcybiskupów, którzy w pełni solidaryzowali się z jego opinią. Byli to m.in. metropolici warszawki Kazimierz Nycz, gdański Tadeusz Gocłowski, lubelski Józef Życiński, katowicki Damian Zimoń, białostocki Edward Ozorowski, gnieźnieński Henryk Muszyński, a także prymas Józef Glemp. Natomiast w obronie o. Rydzyka wystąpili biskup: drohiczyński Antoni Dydycz, kaliski Stanisław Napierała, warszawsko-praski Leszek Sławoj Głódź oraz włocławski Wiesław Mering.

Większość biskupów diecezjalnych w głosowaniu zdecydowała, że należy napisać list do generała redemptorystów Jozefa Tobina z prośbą o odwołanie o. Rydzyka i zarządu radia. Dzień po upublicznieniu tej informacji część biskupów, w tym biskup drohiczyński Antoni Dydycz, twierdzili, że decyzja dotyczyła tylko wysłania listu, a nie jego treści. Abp Tadeusz Gocłowski potwierdził, że komisja przygotowuje list do o. Tobina. (ak)


----- Original Message -----
Sent: Wednesday, September 05, 2007 7:59 AM
Subject: Re: [exclusiv] Lech Walesa: Przygotowana prosta prowokacja szalenców .[Sprawa Kaczmarka]
http://de.groups.yahoo.com/group/exclusiv/message/20
14:51, kulturzentrum , Lech Wałęsa
Link Dodaj komentarz »
sobota, 01 września 2007
Lech Wałęsa: ...montując Krauzego dodatkowo otrzymują większą hojność do łożenia na PiS [Sprawa Kaczmarka]

Przygotowana prosta prowokacja szaleńców .[Sprawa Kaczmarka]

Wcześniej przygotowana grupę prowokatorów  zakłada podsłuchy i inne   potajemne nagrywania na wybrane z góry miejsca i ludzi .Potem prowokatorzy wymyślają sensacyjną kryminalną sprawę  nośną społecznie , lekko podpowiadają możliwych sprawców .Ci  prowokacyjnie wytypowani  widząc  w padają w panikę , wypierają się że w ogóle  w pobliżu byli , czy się nawet spotykali  .Prawda jest spotkali się  , ale z innych powodów  i w innych sprawach  .   Przygotowane wcześniej nagrania to w tej sytuacji  złapanie na kłamstwie  . Prowokatorzy uważają za  wystarczające  by dopisać wszystko inne zbrodnie tak złapanym na kłamstwie  i w taki sposób zdobyć poklask społeczny za skuteczności i prawdomówności dla siebie ,a montując Krauzego dodatkowo otrzymują u pomniejszych biznesmenów wystraszenie i z tego powodu  większą  hojność do łożenia na PiS .W taki sposób każdego , ale naprawdę każdego można wrobić .Wniosek prosty nigdy nie kłamać ,bo w pada się w większe kłopoty .W tej sprawie chodzi o przeciek jeśli tak , to dokonał go bezdyskusyjnie Ziobro do Kaczmarka łamiąc prawo , jeśli zrobił to ,  zrobił więc celowo to ukartowana od początku prowokacja .Nie mam dowodów ,ale jestem przekonany całkowicie że tak było .L.Wałęsa

http://groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/a375095d3f240275
http://de.groups.yahoo.com/group/exclusiv/message/17

13:53, kultur , Lech Wałęsa
Link Skomentuj »

http://unsinn.blox.pl

14:29, kulturzentrum , Lech Wałęsa
Link Dodaj komentarz »
interaktywna telewizja internetowa yur.TV

    August 2007 Lech WALESA, Staatspräsident der Republik Polen a.D., Barbara Jędrzejczak und Stefan Kosiewski  http://25lat.blox.pl   Polnisches Kulturzentrum e.V.   http://polonia.blox.pl

Am 31. August 1980 wurde in Gdańsk ein Abkommen unterzeichnet, in dem sich die kommunistische Regierung Polens mit der Gründung unabhängigen Gewerkschaften einverstanden hat.

August 31, 1980. Finally, after many days of struggle and negotiations, Lech Wałęsa can stand on the shipyard gate and announce the victory of the strikers. For the first time in history the communist powers give in the demands of the people.
 
31 sierpnia 1980 Lech Wałęsa podpisał w imieniu strajkujących Polaków porozumienie z komunistami. Tak otworzony został dla Narodu Polskiego rozdział Solidarności. 
http://www.yur.tv/user/sowa
 
 
----- Original Message -----
Sent: Thursday, August 30, 2007 6:03 PM
Subject: YUR.tv: Verschmelzung von TV und Internet
Sehr geehrte Damen und Herren,

die Verschmelzung von Fernsehen und Internet ist auf der 
Internationalen Funkausstellung IFA das beherrschende Thema. Mit 
YUR.tv, dem ersten Live-Internet-TV-Sender, ist die Verbindung von 
Web und TV bereits gelungen: Bei diesem Portal steht - im Unterschied 
zu YouTube und Co. - ein lineares Programm im Vordergrund, das alle 
Community-Mitglieder gleichzeitig sehen und beeinflussen können.

Weitere Informationen finden Sie in unserer Pressemitteilung. Über 
eine Veröffentlichung und ein Belegexemplar freuen wir uns!

Rückfragen beantworten wir Ihnen jederzeit und gerne.

Cathrin Westermann

MIT-SCHMIDT Kommunikation GmbH
CURIO Haus, Rothenbaumchaussee 17
20148 Hamburg
Tel  +49(0)40-41 46 99 39
Fax +49(0)40-41 44 97 13
westermann@mit-schmidt.de
Weitere Informationen erhalten Sie auf www.mit-schmidt.de
Geschäftsführende Gesellschafterin Naciye Schmidt
Amtsgericht Hamburg HRB99727
USt.-Id-Nr. DE252559953


czwartek, 30 sierpnia 2007
internet za darmo - Gdańsk

Gdańsk

03:59, kulturzentrum , Lech Wałęsa
Link Dodaj komentarz »
piątek, 31 sierpnia 2007
Wolność zamiast pełnego zatrudnienia wt. 11 wrz 19:00 Hofheim/ Taunus Sasza Liebermann

 Dąbrowa Górnicza 2007

Hofheim/ Taunus - Freiheit statt Vollbeschäftigung. Das bedingungslose Grundeinkommen ist ein Projekt für mehr Freiheit, Demokratie und Menschenwürde und weist über die bestehende Gesellschaft hinaus. Geben wir dem in Zukunft eine Chance? Vortrag und Diskussion mit Sascha Liebermann 

wt. 11 wrz 19:00 - wt. 11 wrz 21:00

 

Hofheim, Hattersheimer Str.1 

 

Sascha Liebermann dla Freiheit statt Vollbeschäftigung

Veranstalter: Deutscher Hausfrauen-Bund, Berufsverband der Haushaltsführenden, Ortsverband Hofheim am Taunus e.V., Hattersheimer Str. 1, 65719 Hofheim. Ort: Pfälzer Hof. Anmeldungen bitte - der Planung halber - per Mail an: Christa.Manneschmidt@gmx.de oder telefonisch: 06192/25180 Eintritt: € 2,00, für Gäste € 3,00 

Dienstag, 03. April 2007

Stefan Kosiewski:

Bezwarunkowa Pensja Powszechna dla Polaka

-zasadniczy dochód w Unii Europejskiej!

Von direktion, 03:02

Pod rozwagę, wielkopostnie

 wysłuchaj

Wiara w Jezusa zmartwychwstałego pozwala wierzyć w odzyskanie własności i wolności Narodu Polskiego.

Własność narodową Polaków, rozłożoną do 1939 roku między różne grupy społeczne, na mocy diabelskiego paktu narodowego socjalizmu z żydokomunizmem zaczęto wydzierać z polskich rąk.  Zniewoleni i ograbieni Polacy mieli być tylko siłą roboczą w obozach pracy III Rzeszy i w syberyjskich gułagach. Diabeł miał krótko dwa oblicza: po 1945 roku żydokomuna kradła już jawnie polską ziemię, prywatne zakłady przemysłowe, toczyła wojnę o handel z Polakami.
 
Sierpień 1980 roku przyniósł Polsce marzenie o wolności i samorządności. Złoczyńcy żydokomunistyczni nie zamierzali jednak oddać Polakom władzy, ani pozbyć się swoich materialnych zdobyczy. Plemię żmijowe szatana odegrało przed światem groteskę narodowego pojednania w Polsce. Najpierw Służba Bezpieczeństwa wykreowała w okresie Solidarności tzw. radykałów, których następnie internowano po to, żeby element polski etnicznie wypędzić z kraju, lub zepchnąć w polityczny niebyt, a ze swoimi rewizjonistami i pseudokatolikami spotkać się w Magdalence, by odegrać farsę porozumienia okrągłego stołu.
Pod płaszczykiem pluralizacji, wielości partii politycznych i poglądów, dokonano grabieżczej prywatyzacji majątku Narodu Polskiego. Pod płaszczem globalizacji ulokował się w Polsce kapitał międzynarodowy, handel i przemysł. Wspólnicy światowi miejscowych złoczyńców.
 
Sojusz Wojskowy, wspólne agresje i plany militarne utwierdzają wzbogaconych tak oto złoczyńców w przekonaniu, że do utrzymania pozycji panów nad Polakami wystarczy już tylko powtarzać stare zaklęcie złodziejskie: zabrane będzie temu, który nie ma, a Mamon dołoży temu, który nakradł i ma.
 
Ne tylko dla rodziny Gierka, Jaruzelskiego, Kiszczaka i Urbana stworzony został system grabieży dokonanej w biały dzień na Narodzie Polskim. Hołota żydokomunistyczna to dzisiaj kilka milionów ludzi, które żyją na koszt zniewolonego Narodu Polskiego.  A Naród ten to ponad 30 milionów ludzi, którzy nie mają nic: żadnych mieszkań, żadnych domów na własność, żadnych akcji. 30 milionów Polaków, dla których ani żydokomuna ani Unia Europejska nie ma i nie będzie miała pracy, a sojusze wojskowe nie są w stanie wysłać ich wszystkich na wszystkie nawet fronty świata.
 
Tak samo jest w Czechach i na Słowacji, w Bułgarii, Rumunii, w Niemczech i wszędzie, gdzie tylko grabieżcze plemię szatana postanowiło zabrać, by zapanować.
 
Bóg chciał i zmartwychwstał. Naród też powstanie.  Ten, który zabrał cudze nie jest właścicielem. Na własność posiadł tylko strach przed odebraniem zakumulowanego kapitału.
 
Tymczasem przedstawia się po dobroci
Plan odzyskania zagrabionego majątku Narodu Polskiego:
 
1. należy odebrać tym, co zagrabili i mają - nałożyć wysokie podatki na tych, którzy mają;
2. odzyskany majątek należy rozdać tym, którzy nie mają nic, bo ich ograbiono
- należy wprowadzić Pensję dla Polaka.
 
Nie jakiś zasiłek czymkolwiek uwarunkowany, ale niezbywalną, gwarantowaną przez państwo pensję umożliwiającą ludzką egzystencję w Polsce.
Nie można więc poprzestać na wpisywaniu do Konstytucji RP artykułu chroniącego życie każdego człowieka, gdyż państwo, które stoi na straży ochrony zagrabionej własności, musi zadbać też o to, żeby wywłaszczeni i ograbieni mieli za co godnie żyć.
 
Postulat pensji dla każdego obywatela w Unii Europejskiej nie jest rewolucyjny, nie zapowiada zmiany stosunków własności, dlatego krąży już po Europie i  czas najwyższy na Polskę. Pora na hasło:
Wolność zamiast pełnego zatrudnienia.
 
Stefan Kosiewski   
http://sowa.beeplog.de/17379_286557.htm                                             
czwartek, 30 sierpnia 2007
Stefan Kosiewski: ...tam, gdzie życie postrzegane jest jako realizacja planów i za cnotę uważa się akceptację nieszczęścia...

 

26. 7. 1984 Wysoki Komisarz ONZ ds. Uchodźców chce pomóc ustalić, gdzie jest wniosek azylowy, który Stefan Kosiewski złożył w styczniu 1983 r., chociaż nie powinien go składać, gdyż przyleciał na lotnisko do Frankfurtu nad Menem  15. 12. 1982 r. jako Kontingent Flüchtling   (z paszportem upoważniająym "do jednokrotnego prekroczenia granicy PRL"  i adnotacją w wizie upoważniającej do wjazdu na teren Niemieckiej Republiki Federalnej: Ausl.G. § 22.  BMI  (MSW § 22 Ustawy o Cudzoziemcach który definiuje pojęcie "Kontingent Flüchtling" (uciekinier zakontraktowany).  Złożenie wniosku azylowego zostało na nim wymuszone przez niemieckih urzędników, którzy nie chcieli wywiązać się z obietnic złożonych przez przedstawiciela Ambasady RFN przy wręczaniu wizy, a dotyczących przyznania po przylocie: samodzielnego mieszkania, kursu języka niemieckiego i prawa do pracy.  O te podstawowe prawa przyaszło więc latami walczyć, dla siebie oraz innych emigrantów z Solidarności, przy pomocy Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców, adwokatów i  tłumaczy opłacanych z otrzymywanego w wysokości 34 DM miesięcznie socjalnego zasiłku kieszonkowego (20 sztuk papierosów kosztowało wtedy 4 DM).  Stefan Kosiewski przyleciał 15.12.1982 r. do Frankfurtu nad Menem z Warszawy samolotem linii Lufthansa

 Stefan Kosiewski

(...) Jesienią 1987 roku podczas Międzynarodowych Targów Książki we Frankfurcie poproszono mnie o przetłumaczenie kilku pytań skierowanych do wiedeńskiego wydawcy wspomnień Wałęsy. Pytający przedstawił się jako redaktor ukazującego się naówczas nielegalnie czasopisma "Bez Dekretu".  Nie sposób było odmówić, tak jak i nie szło się później wykręcić od wypowiedzi na zadany temat; wśród stękań i pojękiwań zamknąłem to wtedy w następujący sposób:

- Powiedziałbym tak: wydanie tej książki - w moim przekonaniu - jest sygnałem skierowanym do pewnych grup, czy sfer opinii publicznej Zachodu, który ma przypominać, że istnieje ktoś taki, czy coś takiego na Wschodzie, co może zaważyć na historii Europy. Książka mówi wyraźnie, że Wałęsa nie jest dziełem przypadku, lecz wynikiem pewnych politycznych konsekwencji. Również z tego powodu jest osobą polityczną. I teraz książka ta będzie mówiła kilkoma językami, że istnieje w Polsce człowiek, z którym winno się liczyć. Ta publikacja jest potwierdzeniem, że w oczach Zachodu Wałęsa jest nadal reprezentantem polskiego społeczeństwa.

Tym samym jest to również sygnał dla Wschodu, rodzaj przynaglenia, aby tę kwestię jak najszybciej rozwiązać. Lecz nie w taki sposób, jak Gorbaczow potraktował Sacharowa: nie chodzi o godności dla poszczególnych osób, zaproszenia na konferencje. Ta książka mówi, że trzeba uznać pozycję polskiego społeczeństwa.

Po co teraz to wspominanie wspomnień, przytaczanie samego siebie?

A dlatego, że Zachód nie wie, w odróżnieniu od rodaków Wałęsy, co to jest: słomiany zapał, przelotna miłość w polityce. Swiat nie zmienia tak łatwo swoich sympatii i uprzedzeń.

Lech Wałęsa nadal jest - w oczach Niemców - dla Polaków kimś, kogo obdarza się mianem Hoffnungsträger . Można to przetłumaczyć na polski dosłownie jako nosiciel nadziei, bądź też bardziej literacko: mąż opatrznościowy. Będą jednak i tacy w Polsce, którzy machną ręką, burknę: "nadziejarz".

Nadziei nie potrzeba tam, gdzie życie postrzegane jest jako realizacja planów i za cnotę uważa się akceptację nieszczęścia...

Stefan Kosiewski

Frankfurt nad Menem, 20 maja 1990

środa, 29 sierpnia 2007
sprawa dla reportera: Elżbieta Jaworowicz zrobiła program TV, a Grzegorz Niedźwiecki zarobił na chleb w Holandii
 
2007.08.28
2007.08.28
Adam Dudek z Jeleniej Góry chciał zbudować agroturystyczny brodzik i grill przy własnym stawie i do dziś nie może otrząsnąć się z szoku, bo u nas nawet piasek i żwir mają charakter polityczny...
http://www.itvp.pl/informacje/video.html?channel_id=499&site_id=746&genre_id=503&form_id=479&video=26989
(...) Włączam telewizor i dostaję rozstroju nerwowego jak widzę, co się dzieje w naszym parlamencie. Bóg mi świadkiem, że nie pójdę na wybory dopóki nie nastaną okręgi jednomandatowe lub prawdziwa demokracja. Niech szlag trafi ten cały cyrk. Poznałem kolejny kraj, uszczęśliwiłem rodzinę i za jakiś czas jadę znowu zagranicę.

G.N.  

Miałem wybór, zostać gwiazdą programu „Sprawa dla reportera” Elżbiety Jaworowicz, którą sprowadziłem przedsiębiorcy agro-turystycznemu z Jeżowa Sudeckiego, albo jechać do Holandii za chlebem. Wybrałem to drugie.  http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl  socjolog (07:57)  

Urzeczona felietonami dziennikarza Gazety Powiatowej Grzegorza Niedźwieckiego Elżbieta Jaworowicz, nakręciła materiał do programu „Sprawa dla reportera”. Chodzi o publikowane na łamach dwutygodnika reportaże „Jeleniogórski Kluska” i „Wystrychnięci na Dudka”. Sprawa dotyczy przedsiębiorcy agro-budowlanego Adama Dudka z Jeżowa Sudeckiego i naliczenia mu przez starostę jeleniogórskiego Jacka Włodygę przeszło 436 tys. zł opłaty eksploatacyjnej za wydobywanie kruszywa bez wymaganej koncesji. Bohater programu, który będziemy mieli okazję obejrzeć prawdopodobnie 28 sierpnia na antenie programu 1 TVP, ma rzucane kłody pod nagi przez władze powiatu i nie może zrealizować zaplanowanej inwestycji w postaci grilowisk dla mieszkańców i brodzików dla dzieci na swoich gruntach....
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum_/message/983
| < Maj 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
statystyka