|
sowa.mypodcast.com magazyn.blogg.de
Blog > Komentarze do wpisu
Naród Polski dotkliwie odczuwa obcość władzy, która rządzi się w Polsce w interesie swojej grupy, kosztem Narodu Polskiego.
From: SOWA
To: Paweł Roś
Sent: Friday, July 03, 2009 9:49 AM
Subject: Dlaczego podpisuje Pan te same uwagi w dwoch miejscach
dwoma roznymi nazwiskami? Re: Bijmy w dzwony Rodacy! http://sowa-frankfurt.ning.com/profiles/blogs/bijmy-w-dzwony-rodacy (...) Naród
Polski dotkliwie odczuwa obcość władzy, która rządzi się w Polsce w interesie
swojej grupy, kosztem Narodu Polskiego.
Grupa
żydowska borys-gawina realizuje skutecznie tę politykę żydowskiej Warszawy,
politykę skierowaną także przeciwko Narodowi Polskiemu na
Białorusi.
Naród
Polski widzi to wszystko, bo dobrze rozpoznaje rzeczywistość i reaguje
właściwie. Reaguje, a nie: działa. Bowiem, by działać - naród musi być najpierw
zorganizowany.
Zadaniem inteligentnych i mądrych ludzi w każdym narodzie jest formowanie
swoich rodaków, organizowanie ich w obronie własnych interesów narodowych
przed działaniami Zła, różnych osób, wrogich grup i narodów, które
chcą podporządkować sobie i zniewolić ukształtowane po chrześcijańsku, dobre po
Bożemu narody Europy i Swiata, żeby panować nad nimi w systemie szatańskiego,
nowożytnego niewolnictwa, apartheidu, syjonistycznego kryptorasizmu.
Do
egzekucji praw i dóbr stawała przed wiekami w Rzeczypospolitej szlachta.
Dzisiaj w Polsce szlachty jako niezależnej ekonomicznie grupy społecznej już nie
ma; są potomkowie rodzin szlacheckich i jest etos szlachecki, który zamieszkał
na dobre w sercach polskiego ludu.
Zapisu umacniania się w Polakach dojrzałego poczucia wspólnoty narodowej
dostarcza fragment wspomnień Romana Dmowskiego dotyczący
okoliczności organizowania Wojska Polskiego prez Komitet Narodowy Polski w
Paryżu: "...przy odwiedzaniu oddziałów naszego wojska, co krok spotykałem
Poznańczyków, Pomorzan i Slązaków, i dusza mi się radowała na widok tego tęgiego
żywiołu w naszym niewielkim wojsku. Przyczynił mi on, co prawda, trochę kłopotu.
Jeżeli ja z nieufnością patrzyłem na Zydów, których nieopatrznie przyjęto do
szeregów, i starałem się ich stopniowo usunąć, moi przyjaciele Poznańczycy
buntowali się wprost przeciw ich istnieniu i gwałt robili, żeby ich natychmiast
wypędzić. Z życia swojej dzielnicy wiedzieli, że wszyscy bez wyjątku Zydzi idą
z Niemcami przeciw Polakom, logicznie więc wnioskowali, że Zyd w szeregach
polskich może być tylko szpiegiem lub zdrajcą". Roman Dmowski: Polityka polska
i odbudowanie państwa, s.39. sk http://sowa-frankfurt.ning.com/profiles/blogs/bijmy-w-dzwony-rodacy piątek, 03 lipca 2009, kulturzentrum
TrackBack
|
|