<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Czy Vaclav Havel ma sobowtóra...wymioty, alzhajmera..? - komentarze</title>
    <link>http://exclusiv.blox.pl/2007/09/Donat-Lusk-Czy-Vaclav-Havel-ma-sobowtorawymioty.html</link>
    <description>Muammar al-Kaddafi: Panowanie ciemnoty skończy się, kiedy wszystko będzie przedstawiane takim, jakim w istocie jest  Ignorance will come to an end when everything is presented as it actually is and when knowledge abour everything is avilable to each person in the manner that suits him.   Unwissenheit wird es dann nicht mehr geben, wenn alles so darstellt wird, wie es tatsächlich ist, und wenn Wissen über alle Dinge jedem in einer Weise zur Verfügung steht, de ihm zuträglich ist.   Panowanie ciemnoty  skończy się, gdy wszystko będzie przedstawiane takim, jakim jest w istocie, i to w sposób odpowiedni dla każdego człowieka - powiedział w Zielonej Książce Muammar al-Kaddafi, który nie przedstawia swoich poglądów dla prostej zabawy czy przyjemności.  Poglądy Kadafiego interpretują strumień życia tryskający z serc zastraszonych, sterroryzowanych, ograbionych i pogrążonych w rozpaczy. Strumień wypływający z wiecznie ewolującej konfliktowej rzeczywistości w poszukiwaniu wszystkiego tego, co najlepsze i najpiękniejsze, jak zauważa na okładce książki jej wydawca.   Prezydenci nie zabawiają się pisaniem książek i wszystko przedstawiają takim, jakim jest w istocie, dlatego opisanie świata w sposób odpowiedni dla każdego człowieka znajdujemy na kartach wielu książek. Ostatnio zrobił to Vaclav Havel w książce pod tytułem &amp;quot;Tylko krótko proszę&amp;quot; , która wydana została w Krakowie po 15 latach niewydawania Havla w Polsce. Nakład się nie rozszedł, chociaż Havel zrzucił w książce z komputera całą swoją korespondencję z okresu urzędowania i poprzeplatał do smaku uwagami o sposobie jedzenia hamburgerów, tudzież innym perełkami.   W sytuacji zaistnienia nadmiernych zapasów magazynowych w hurtowniach książek wybucha czasem zbawienny pożar, zalaniu ulegają piwnice, ubezpieczalnie pokrywają wydawcom straty finansowe, a książki idą na przemiał, bo na śmietnik żal ich przecież wyrzucać jako dóbr kultury. Byle nie w Krakowie...   Czy Vaclav Havel ma sobowtóra, który wystawiany jest okresowo dla ludu na pokaz, kiedy prezydenta nie starcza? Za Bieruta w PRL-u było po dwóch albo i trzech dublerów na jednego Członka w Biurze Politycznym. Czasem się zdarzało, że prezydent wypił za dużo albo i miał wymioty, alzhajmera, tracił pamięć i wyrażał się niejasno, więc nazajutrz na trybunach pojawiał się rzeźwiejszy, wymachiwał szabelką, odgrażał się Niemcom albo i poszczypywał tych, których normalnie tylko poklepywał.  Większa sensacja przykrywała mniejszą, według potrzeb, każdemu jakaś radość, ludzie mieli o czym mówić i za  Gierka nawet nie było jeszcze wcale tak źle, jak potem Urban z Jaruzelskim to w krzywym lustrze przedstawili.   Czy mamy już wreszcie w Polsce wolność? Czy rozwiązano ten niemożebny Sejm i rozpędzono Senat? Czy ogłosił ktoś może termin nowych wyborów?  Nie! N o i o to właśnie się rozeszło, zaś w tym rozejściu miał swoją kwestię do wypowiedzenia dubler Vaclava Havla. Sobowtór był znakomity, lepszy niż wszystkie żydowskie dowcipy w Polsce o pepiczkach. Najlepszy dowód, że nikt się nie wyznał,  a najlepsze było, kiedy palnął Polakom w twarz, że demokracja powinna być u nich nadzorowana przez alianckich murzynów, jak nadzorowany był już raz plebiscyt narodowościowy na Górniczym Sląsku.    Teraz już wszystko może się wydarzyć, książka Havla  może się rozejść , a nie musi rozpłynąć.   Donat Lusk 02:22 , kultur  , Bücher - książki  http://kulturalny.blox.pl</description>
  </channel>
</rss>


